Wspomnienia z podróży

Legoland jesienią? O tak!

Legoland, marzenie dzieciństwa

Kiedy byłam małą dziewczynką, a były to lata 80-te ubiegłego wieku, nawet nie marzyłam i nie wiedziałam o tym, że są na świecie takie magiczne miejsca. Mało tego, nawet nie wiedziałam o tym, że istnieją klocki Lego. Odkryłam je dopiero, kiedy byłam z rodzicami w Pewexie (to były takie sklepy, w których można było kupić produkty u nas niedostępne i w których płaciło się w walucie obcej). Czasem dostawałam od babci dolary i kiedy po raz pierwszy odwiedziłam Pewex to kupiłam sobie pierwszą lalkę Barbie i malutki zestaw klocków Lego.

Zakochałam się w tych klockach i jak wiadomo nie ja jedna. Potem kiedy byłam już starsza, usłyszałam, że w Danii, ojczyźnie tych klocków, jest park rozrywki – Legoland. Wydawało mi się wtedy, że nie ma szans, abym kiedykolwiek tam pojechała, a jednak przez te wszystkie lata zmieniło się u nas wszystko i teraz możemy podróżować wszędzie.

W ubiegłym roku wygraliśmy w konkursie internetowym organizowanym przez Interię i Skodę rodzinny wyjazd, właśnie do Legolandu.

Podróż była zaplanowana na październik i muszę Wam powiedzieć, że jest to okres idealny. Nie ma takiego tłoku, jaki jest zapewne w sezonie wakacyjnym, a to tego są dodatkowe atrakcje w związku ze zbliżającym się Halloween.

Podróż

Wybraliśmy się do Danii samochodem. Legoland znajduje się w miasteczku Billund, które jest całkiem blisko od granicy niemiecko-duńskiej. Mieszkamy w Polsce centralnej, więc aby dotrzeć do hotelu mniej więcej na 17-tą, wyjechaliśmy o godzinie 3 w nocy.

W Niemczech i w Danii autostrady są bezpłatne, więc wystarczy wpisać w nawigacji cel podróży, czyli Billund i wybrać najszybszą trasę.

Koniecznie trzeba przestrzegać przepisów drogowych, bo ewentualne mandaty są o wiele ostrzejsze niż u nas w Polsce.

Jeśli chodzi o przepisy drogowe w Niemczech to w skrócie przedstawia się to tak:

Prędkość:

  • W terenie zabudowanym dla wszystkich rodzajów pojazdów obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
  • Poza terenem zabudowanym samochody osobowe mogą poruszać się z prędkością do 100 km/h. Samochody powyżej 3,5 t oraz z przyczepą – 80 km/h.
  • Na drogach ekspresowych dla osobówek i samochodów do 3,5 t obowiązuje ograniczenie 130 km/h. Dla pojazdów powyżej 3,5 t oraz z przyczepą górną granicą jest 100.
  • Na autostradach samochodów osobowych i tych do 3,5 t ograniczenie prędkości nie obowiązuje. Kierowcy pojazdów z przyczepą i powyżej 3,5 t muszą zwolnić do 100 km/h.
  • Warto pamiętać, że nieco odmienne przepisy obowiązują kierowców z niewielkim stażem jazdy. Osoby, które posiadają prawo jazdy mniej niż 2 lata na drogach ekspresowych mogą poruszać się z maksymalną prędkością 90 km/h, a na autostradach – 100 km/h.

Zapięte pasy bezpieczeństwa są obowiązkowe. Dotyczy to wszystkich pasażerów pojazdu.

Nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania obowiązuje wyłącznie w tunelach i przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych.

Do wyposażenia obowiązkowego zaliczamy:

  • kamizelki odblaskowe (obowiązkowe w przypadku kierowców zawodowych, zalecane w pozostałych przypadkach)
  • gaśnicę
  • apteczkę
  • trójkąt ostrzegawczy
  • przenośne lampy koloru żółtego, ustawiane razem z trójkątem w przypadku samochodów powyżej 3,5 t.

Jeśli chodzi o Danię to przedstawia się to następująco:

Jeżeli znaki drogowe nie mówią inaczej dozwolona prędkość wynosi:

  • w terenie zabudowanym – 50 km/h, a w centrum Kopenhagi 40 km/h,
  • poza terenem zabudowanym 80km/h (czasami dozwolone jest 90 km/h),
  • na autostradach – 130 km/h; na niektórych odcinkach istnieją jednak ograniczenia prędkości do 110 km/h.

Samochody z przyczepą poza miastem mogą poruszać się z prędkością maksymalnie 70 km/h.

Przekroczenie prędkości  o 60% dozwolonego limitu lub jazda z prędkością powyżej 160 km/h może skutkować odebraniem prawa jazdy.

Używanie pasów bezpieczeństwa przez kierowcę i pasażerów jest obowiązkowe.

Używanie świateł mijania jest obowiązkowe przez cały rok.

Do wyposażenia obowiązkowego zaliczamy trójkąt ostrzegawczy (w przypadku podróżowania z przyczepą – dwa trójkąty).

Bilety i noclegi

Bilety do parku można kupić w Polsce w biurach podróży lub na stronach internetowych (np.: parkmania.pl) lub na stronie Legolandu, gdzie można dokonać zakupu online: TUTAJ

Baza noclegowa jest również bardzo bogata i wystarczy wygooglać “nocleg Legoland” i z pewnością coś fajnego znajdziecie.

My spędziliśmy dwie noce w hotelu Propellen , który w pełni spełnił nasze oczekiwania. Bardzo fajne pokoje rodzinne, czyściutko, pyszne śniadania i kolacje. W hotelu jest dodatkowo basen (głębszy i brodzik dla maluchów) oraz sala zabaw dla dzieci, łącznie z całym pokojem piłkowym.

Odległość od samego Legolandu jest naprawdę niewielka, więc lokalizację również oceniam na piątkę.

Legoland

Sam park jest cudowny. Przy wejściach można otrzymać mapki, które z pewnością ułatwią Wam poruszanie się po nim. Atrakcje są zarówno dla mniejszych dzieci i jak i większych ( w tym dla nas rodziców).

Park jest podzielony na strefy, ale nie będę szczegółowo  się o nich rozpisywać, bo najlepiej zobaczcie to sami TUTAJ.

Spędziliśmy w Legolandzie dwa dni i było super. Budowle robią wrażenie i można między nimi chodzić bez końca. Jednak dla dzieci ważniejsze były inne atrakcje, zaliczyliśmy prawie wszystko 🙂

Poniżej mała fotorelacja:

 

Na początku pisałam o tym, że warto się tutaj wybrać w październiku lub na początku listopada, bo spotkają nas wtedy dodatkowe fajerwerki. I to dosłownie, bo Halloween, jest tutaj obchodzone z pokazami sztucznych ogni. Dodatkowo wszędzie są dekoracje halloweenowe: pajęczyny, dynie, duszki i różne straszne gadżety.

A wieczorem Legoland jest niesamowicie podświetlony i uwierzcie robi to super wrażenie.

 

Jeśli chodzi o ceny jedzenia to nie ma co ukrywać, lepiej nie przeliczać na złotówki. Nawet hot-dogi w przeliczeniu na naszą walutę kosztują niemało, nie mówiąc o porządnym posiłku. Zatem lepiej zabrać ze sobą zapas gotówki, lub wielką wałówkę z Polski 😉

W parku jest wielki sklep Lego, w którym oprócz klocków, które ułożone są tematycznie, znajdziemy mnóstwo fajnych pamiątek. Ciężko im się oprzeć…

Jeszcze jedno, wszędzie, i w Legolandzie i w hotelach, znajdziecie miejsca zabaw dla dzieci, w których będą mogły pobudować sobie za darmo z klocków i poczuć się jak w klockowym raju.

Jeśli będziecie chcieli o coś zapytać to piszcie śmiało.

Na deser wrzucam jeszcze filmik z naszej wyprawy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *